fbpx

Oliwia i Olek

Wrocław, 21.09.2020

Tempo we wrześniu miałam niesamowite. W sobotę wesele Natalii i Marcina, a w poniedziałek sesja narzeczeńska Oliwii i Olka, z którymi miałam spotkać się 23 października na ich weselu. Niestety druga fala covidu pokrzyżowała te plany. Na szczęście udało nam się zrobić piękną sesję w samym centrum Wrocławia.

 

Spacerkiem po mieście

 

Zaczęliśmy od spotkania pod wrocławską Renomą. Mimo wczesnej pory, słońce dawało dość mocno o sobie znać. Postanowiliśmy iść w stronę Narodowego Forum Muzyki przez Dzielnicę Czterech Świątyń i skończyć na rynku, zahaczając po drodze o knajpki, które nam się spodobają. Jedną z nich była moja ukochana kawiarenka – Cocofli. Cieszę się, że wreszcie udało mi się zrobić w niej zdjęcia. Wrocławska sesja narzeczeńska była też sentymentalną podróżą do przeszłości dla Oliwki, która studiowała w stolicy Dolnego Śląska.

 

Miłość w mieście

 

Sesje narzeczeńskie są doskonałym momentem by poznać zakochaną parę. Podczas wspólnego spaceru dowiedziałam się jak Oliwka i Olek się poznali, co lubią a czego nie w swojej pracy prawnika, mogłam też zobaczyć jak wygląda sala w której prawdopodobnie  w przyszłym roku będzie zorganizowane wesele. Wrocławska sesja narzeczeńska była też doskonałą okazją do przyjrzenia się zakochanym i sprawdzenia jak oboje się zachowują przed obiektywem, na co jako fotograf powinnam zwrócić uwagę. To była kolejna sesja,w której wykorzystałam niejedno miejsce. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że zakochani mieli kilka malutkich sesji. Coraz bardziej podobają mi się takie fotograficzne kolaże i myślę, że to nie ostatni raz, gdy decyduję się na taką plenerową różnorodność.