fbpx

Natalia i Marcin

Wrocław, 22.10.2020

Nie minął jeszcze miesiąc od ślubu i wesela Natalii i Marcina, a już spotkaliśmy się ponownie. Ich plener odbył się w doskonale znanym mi miejscu – parku Pawłowickim.

 

Dobre miejsce na fotograficzne spotkanie

Plener w parku Pawłowickim to doskonała opcja dla tych, którzy chcą mieć zdjęcia na łonie natury, ale nie chcą za bardzo wyjeżdżać z  miasta. Miałam tam już niejedną sesję i powiem wam szczerze, że za każdym razem zdjęcia wychodzą nieco inaczej. Wiele zależy od pogody i nastawienia pary, ale jest to przestrzeń, w której można wykazać się kreatywnością.

Tak samo jak podczas ślubu, tak i podczas pleneru pogoda nas nie zawiodła. Wędrowanie po parku pełne było rozmów i łapania światła delikatnie sączącego się przez liście drzew. Mimo październikowej pory, było ich jeszcze całkiem sporo. Wiele z nich była wciąż zielona momentami więc można było odnieść wrażenie, że plener w parku Pawłowickim odbywa się wiosną.

Na terenie parku znajduje się jedno z moich ulubionych drzew – buk zwyczajny, odmiana czerwonolistna, który jest istotnym pomnikiem przyrody. Mimo iż dostęp do niego był nieco utrudniony, to udało mi się zrobić cudowne portrety młodych na jego tle. Nie mogło również zabraknąć zdjęć w pobliżu wzbudzającego zachwyt pałacu von Kornów, który obecnie należy do wrocławskiej Akademii Rolniczej.

Na terenie całego parku można znaleźć wiele unikalnych roślin i drzewostanów, które od lat 40. XX wieku są pod stałą kuratelą władz uczelni. Jest to więc doskonała przestrzeń nie tylko na sesje fotograficzne, ale również – dzięki ścieżce edukacyjnej – do poznania ciekawych okazów, których nie znajdziemy w innych parkach znajdujących się na terenie Wrocławia.

Zobacz również:

Natalia i Marcin

Patrycja i Łukasz