Kasia i Patryk

Plener ślubny miał dwa terminy. Pierwszy pokrzyżowała nam pogoda. Za drugim razem aura wyjątkowo nam sprzyjała, ale nie obyło się bez paru niespodzianek.   Godzina 13.00. Wyjazd. Miejsce spotkania to samo, co w maju. Słońce wysoko, ale grzeje już z inną mocą niż parę miesięcy temu, kiedy czekałam na Kasię i Patryka, by wykonać dla nich sesję narzeczeńską. Wtedy w … Czytaj dalej Kasia i Patryk