fbpx

Do Kielc dojechałam regionalnym pociągiem, ponownie zachwycając się świętokrzyskim krajobrazem. Nie wiedziałam jeszcze, że czeka mnie tak ciekawe wesele, które momentami przypominało dobry, międzynarodowy koncert.

Ola i Piotr znają się od czasów gimnazjalnych. Troszkę jednak czasu minęło, zanim zorientowali się, że to właśnie siebie szukali. Ten dzień pełen był wzruszających momentów.

Na błogosławieństwie obecni byli nie tylko Rodzice Młodej Pary, ale również Babcie i bliska rodzina.

Goście bawili się i składali życzenia na sali weselnej, która swoją przestrzenią i wyjątkowym żyrandolem robiła ogromne wrażenie: