fbpx

Ta sobota naprawdę była upalna, ale temperatura tego czerwcowego dnia jeszcze bardziej wzrosła,
a to wszystko za sprawą Magdy, Bartosza i…małego Franka.

Minął niecały rok, a ja znów pojawiłam się w dobrze znanym mi mieszkaniu. Tym razem role się odwróciły i to Bogusia pomagała Magdzie przygotować się do tej ważnej i pięknej uroczystości. Doskonałym humorem od samego początku tryskał też Pan Młody – Bartosz, który był niekwestionowaną gwiazdą całego wesela:)

Równie ważnym Bohaterem tej gorącej soboty był Franek, który podczas ceremonii ślubnej Rodziców przyjął sakrament Chrztu Świętego.

Bartoszowi pozowanie do aparatu przychodziło niezwykle gładko! Musiałam się nieźle namęczyć, by wybrać tylko kilka spośród naprawdę wielu zdjęć, na których Pan Młody jest niekwestionowanym bohaterem! Całe szczęście, że Magda podchodziła do tego ze stoickim spokojem:)

Więcej zdjęć z wesela i pleneru znajdziecie w galerii:

« 1 z 31 »