Gdy już zdecydujecie się na sesję narzeczeńską, warto sobie odpowiedzieć na pytanie, jak się do niej przygotować. Ważne, żeby pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Oto odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

1. Jak się ubrać na sesję narzeczeńską?

Strój, choć nie jest najważniejszy, na pewno może pomóc podczas całej sesji. Nie trzeba być elegancko ubranym, często wystarczą dżinsy i koszulka oraz sukienka. Ważne, by wybrane przez Was ubrania by spójne. Co to znaczy? Jeśli Twoja ukochana wkłada sukienkę w kwiaty bądź wzorki, zadbaj by Twoja koszulka/koszula była gładka i w łagodnym kolorze – biała, niebieska, kremowa. Gdy Twój partner marzy o sesji w stroju Wiedźmina to też spróbuj dobrać taką kreację, która będzie pasowała do jego wyglądu. Zdecydowanie nie polecam mieszania intensywnych kolorów i wzorów, np. czerwonej sukienki w kwiaty i hawajskiej żółtej koszuli.

Świetnie do sesji byli przygotowani m.in. Ola i Witek, którzy zadbali o każdy szczegół swoich kreacji.

sesję narzeczeńską

2. Kto powinien wybrać miejsce na sesję?

Tak jak już wspomniałam we wcześniejszym artykule, wszystko zależy od Was. Jeśli macie upatrzone miejsce, w którym bardzo chcielibyście mieć sesję narzeczeńską, to jedziemy właśnie tam. Z przyjemnością poznam Waszą historię związaną z tą konkretną przestrzenią i dowiem się, dlaczego jest ona dla Was tak ważna. Gdybyście jednak nie mieli pomysłu na plener – nic się nie martwcie! Mam przygotowaną listę miejsc, do których warto pojechać. Macie wtedy pewność, że podane przeze mnie lokalizacje będą doskonałym tłem dla ukazania Waszej miłości.

3. Jakie rekwizyty warto zabrać na sesję narzeczeńską?

Są dwa rodzaje “rzeczy”, które można zabrać ze sobą na sesję narzeczeńską. Pierwsza grupa to przedmioty, dzięki którym będziemy mogli poprawić to i owo w Waszym wyglądzie już na miejscu. Co to dokładnie znaczy? Nie trzeba taszczyć ze sobą całego ekwipunku do makijażu, ale szczotka do włosów i puder zawsze się przydadzą. Drugi rodzaj, to rekwizyty, które chcielibyście wykorzystać podczas sesji narzeczeńskiej – koc, parasolka, koszyk z jedzeniem, śmieszne okulary przeciwsłoneczne. Wiele zależy od pory roku i aury. Na sesję możecie też zabrać swoich pupili – zwierzęta zawsze dodają uroku fotografiom.

Jeśli macie wspólną pasję to chętnie pokażę ją na fotografiach! Wszelkie gadżety podkreślające Wasze zainteresowania są mile widziane. Tak zrobili Martyna i Mariusz (wprawdzie na sesji poślubnej) – zażyczyli sobie zdjęć na ...motocyklach! Fotografie, pełne Waszej miłości nie tylko do siebie ale np. Waszych zwierzaków, motocykli i innych, najbardziej szalonych rzeczy, dodają dodatkowych emocji, które – zapewniam Was – widać na zapisanych kadrach.

4. Kiedy warto zrobić sesję narzeczeńską?

Wszystko zależy od tego, ile mamy czasu. To znaczy kiedy jest zaplanowany Wasz ślub. Sesja narzeczeńska może odbyć się zarówno rok przed weselem, jaki i tydzień przed. Ważne jest również to, kiedy Wy chcecie mieć taki plener. Czy zależy Wam na pięknym letnim popołudniu, wiosennym wschodzie słońca, zimową aurą – wszystko jest do zaplanowania. Zdarzało mi się spotykać z narzeczonymi zarówno dwa lata przed ślubem i dwa tygodnie przed wielkim dniem.

Pamiętajcie, że zdjęcia z sesji narzeczeńskiej można wykorzystać do dekoracji sali weselnej, wtedy musimy się spotkać odpowiednio wcześniej.

5. Czy sesje narzeczeńskie w domu wychodzą równie dobrze, jak te w plenerze?

Oczywiście, że tak! Narzeczeni często decydują się na takie rozwiązanie. Dlaczego? Jest kilka powodów. Jednym z nich jest ogromna chęć zatrzymania w kadrze ich wspólnej przestrzeni i oddanie na zdjęciach nie tylko ich miłości, ale świata, który dzielą ze sobą na co dzień. Innym powodem jest niepewność aury, szczególnie wtedy, gdy sesja narzeczeńska jest wczesną wiosną bądź późną jesienią. Dla mnie jako fotografa jest to też dodatkowe wyzwanie, by jak najlepiej pokazać Wasz dom.

sesję narzeczeńską

6. Ile trwa sesja narzeczeńska?

Minimum czasu, który spędzamy razem na sesji, to 3 godziny. Wiele jednak zależy od indywidualnych ustaleń. Z doświadczenia wiem, że sesja się zazwyczaj przedłuża, szczególnie wtedy, gdy robimy zdjęcia w kilku miejscach. Zawsze jednak mam dla Was zarezerwowany cały dzień i nie umawiam innej pary na tę samą datę. Niektórzy dość szybko czują się swobodnie przed aparatem, inni potrzebują więcej czasu. Ja to rozumiem i chcę Wam dać jak najwięcej swobody i przestrzeni na odnalezienie się w tej nowej sytuacji.

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości i pomogłam dobrze przygotować się do sesji narzeczeńskiej. Tak naprawdę najważniejsze jest, byście byli sobą – Wasza Miłość obroni się sama. Do zobaczenia w plenerze!