Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem kiedy zleciały te 4 lata. Tak! W grudniu minęły dokładnie 4 lata odkąd postanowiłam zajmować się wyłącznie fotografią. I choć w międzyczasie pojawił się COVID-19, który znacząco wpłynął również na zawodowy kalendarz, za nic bym nie zamieniła tego czasu i tej pracy na inną. Jak zatem wyglądały te lata Look at Me Photography? Przeczytajcie i…zobaczcie – koniecznie dotrwajcie do końca.

1.Na początku było…zaufanie

Tak! Gdyby nie moja pierwsza  para – Bogusia i Kacper – nie wiem czy odważyłabym się pójść totalnie w fotografię. Jednak to dzięki ich zaufaniu i pewności co do moich umiejętności odważyłam się pójść krok dalej i założyć własną firmę. Dziś ze wzruszeniem patrzę na ich fotografie, które były i nadal są początkiem nowego rozdziału w moim życiu.

I tak jest do dziś. Za każdym razem gdy zapraszacie mnie bym wraz z Wami przeżyła ten jeden z najważniejszych dni w życiu, dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie. Co więcej – wracacie do mnie i wciąż poprzez fotografię mogę patrzeć jak Wasza miłość ewoluuje,dojrzewa, objawia się w postaci Waszych dzieci. Fotografia ma moc! I to jaką!

2. Tysiące zdjęć, setki przejechanych kilometrów

Od zawsze marzyłam by moja praca wiązała się z podróżami. Dlatego od samego początku byłam otwarta na fotografowanie w całym kraju oraz zagranicą. Dzięki temu mogłam zatrzymać w kadrze Waszą miłość na tle morza, Bieszczad, Karkonoszy, Gór Świętokrzyskich, lasów, jezior, zamków bądź ich ruin. Za każdym razem przepełniała mnie radość i wdzięczność za to, że mogę być tu i teraz z Wami, kolekcjonując nie tylko unikalne kadry, ale też wspomnienia, które wciąż motywują mnie do działania i podejmowania kolejnych wyzwań.

3. Nie tylko śluby!

Nie ma fajniejszego niż Wasze powroty do mnie! Jestem wtedy bardzo wzruszona i tak jak pisałam wyżej, jest to dla mnie wyjątkowe wyróżnienie. Są rodziny, którym robię zdjęcia od lat. Jak np. Agnieszka i Piotr – najpierw był ślub i sesja z synkiem Maćkiem, a potem….z Tosią i Kasią, która jeszcze była w brzuszku. A pomiędzy tymi sesjami inne spotkania rodzinne. Bardzo lubię robić zdjęcia w Waszych domach, osobistych przestrzeniach, które dodatkowo podkreślają Waszą relację.

Cieszy mnie fakt, że traktujecie mnie jak dobrą znajomą, z którym fajnie napić się kawy, porozmawiać o codzienności. Nie wspominając już o tym, jak bardzo się cieszę gdy dostaję od Was i/lub Waszych dzieci rysunki czy kartki świąteczne. W takich chwilach przekonuję się, że mam najfajniejszą pracę na świecie!

Jednak sesje rodzinne to nie wszystko. Podczas tych 4 lat miałam też okazję fotografować pary i małżeństwa, które świętują 30,40 a nawet 50 rocznicę ślubu! Uwierzcie mi, patrząc na ich wzajemną czułość….serce wypełnia nadzieja, że prawdziwa Miłość istnieje!

4. Nie tylko zdjęcia!

Staram się Was rozpieszczać. Tworzę dla Was nie tylko unikalne kadry, ale też niepowtarzalną oprawę, w której fotografie nabiorą nowego charakteru a Wy będziecie mieć cudowną pamiątkę.

Przez te 4 lata nawiązałam współpracę z wieloma innymi firmami i organizacjami. Najlepiej jednak cenię pracę z czterema. Wasze piękne albumy tworzą dla mnie Weronika i Piotrek z Papierowych Sztuk, drewniane pudełka z czułością przygotowuje dla Was ekipa ze sklepu drewnianysklep.pl. Galerie tworzę w photonoesto a cudowne vouchery i kartki z okazji pierwszej rocznicy ślubu wyczarowuje Karolina z dreambirds.

5. Duże i małe sukcesy

Każda zadowolona para to dla mnie największy sukces. Zawsze! Za każdym razem:) Ale udało mi się też dołączyć do Wedding Photojournalist Association, znaleźć się w pierwszej trójce najlepszych fotografów we Wrocławiu wg portalu mywed.com, kilkakrotnie zdobyć certyfikat „Firma z klasą”w portalu Wesele z Klasą. Byłam też w pierwszej piątce najlepszych fotografów w województwie świętokrzyskim. Udało mi się też uczestniczyć w wyjątkowych warsztatach prowadzonych przez świetnego fotografa Rafała Bojara.


Fotografia ślubna to jednak nie wszystko. Zajmuję się też szeroko rozumianą fotografią artystyczną. Moje zdjęcia były publikowane w międzynarodowych katalogach Art Bruxelles Vue, miałam wystawy fotograficzne na terenie całej Polski, a w tym roku kilka moich fotografii będzie pokazywanych w ramach międzynarodowego wernisażu BAV Expo Canelas w Portugalii. Moje inne zdjęcia możecie zobaczyć na stronie www.punktystyczne.com (uwaga,wciąż nad nią pracuję;)).

6. Z nadzieją w przyszłość!

Powiem Wam szczerze,że nie mogę się doczekać tego, co przyniesie rok 2022 oraz kolejne lata. W głowie mam mnóstwo pomysłów na następne projekty fotograficzne. Z niecierpliwością czekam też na WAS – moje kolejne cudowne pary, dzięki którym będę mogła poznać kolejne oblicza prawdziwej Miłości. To jak, wchodzimy w Nowy Rok razem? Zapraszam!